|
O mnie : MarTiuS, Wiek: 26, Skorpion, Kraków. Kontakt:
|
Nie lubię. Ktoś się obraził, bo niepolubiłem czegoś tam na FB. No dramat. Co się z ludźmi dzieje? I jest wielki foch. Ja rozumiem, że można poprosić o to, zaproponować, zapoznać się z treścią akcji i zdecydować, a nie, że masz to polubić bo tak. Nikt nie będzie mi mówił co mam lubić a czego nie. Nie spamuję swojej tablicy ani na stronach znajomych, bo uważam, że tak nie wypada. Nie dajmy się wciągnąć w machinę wszystkolubienia. Nie o to chodzi. Najpiękniejsze jest to jak się różnimy. Zatrułem się czymś. Przez najbliższe dni zostaje dieta sucharkowo-ryżowa oczywiście przepijane dużą ilością wody. W najlepszym razie herbaty - oczywiście gorzkiej. 2011-12-06 00:11:46 skomentuj (0) Powrót Czas powrócić. Zbyt wiele się dzieje i nie mam gdzie tego przelać, tak ot. Zmieniłem się. Przebyłem kilka etapów. Ten świat jest jednocześnie tak wielki, ale równocześnie wszyscy się znają. No może nie wszyscy. I to jest chyba klucz. Dowiedziałem się że ten zna tego a ten tamtego. Po prostu nie do wiary. Znajomi, przyjaciele wyjeżdżają za granicę, potem wracają. Chciało by się utrzymać stare kontakty, a tu lipa. Nikt do nikogo się nie odezwie, bo nie wiadomo, kto miałby zagadać. Kto był blisko, teraz jest daleko. Lecz każdy kiedyś odwiedza wspólne strony. I na koniec w związku z tym taka prośba. Jeśli już znaliśmy się i mamy jakieś wspólne wspomnienia, to co przeszkadza w tym, żeby się spotkać, na kawę, piwo...? Zawsze można zadzwonić, wysłać smsa, maila, wiadomość. To pobudzi wspomnienia. Wywoła uśmiech :) Utrzymujmy kontakty z tymi których znamy, pielęgnujmy stare znajomości i od czasu do czasu dajmy znać o sobie pytając, co u Ciebie? Jeśli to czytasz, a mnie nie znasz i trafiłeś tu przypadkiem, to nic. Lecz jeśli mnie znasz a znajomość umarła to daj znać, co u Ciebie? :) 2011-11-30 00:28:53 skomentuj (0) Arahja Zejdź mi z oczu! Duszę w sobie emocje. Od zawsze tak mam. Nie jestem w stanie wybuchnąć, nakrzyczeć na kogoś, zdenerwować się podczas kłótni. Zachowuję spokój, spokojnie wysłuchuję, mówię, co sądzę. To - podobno - wkurza najbardziej. A ja mam jakąś wewnętrzną blokadę. Usłyszałem dzisiaj wiele gorzkich słów. Straciłem po raz kolejny poczucie, że to, co robiłem w swoim życiu, miało jakikolwiek sens. Nic nie jest moją zasługą. Nic nie osiągnąłem. Nic nie mam. Jestem nikim. Jestem zły, niedobry i niewdzięczny. Żałuję, że o cokolwiek kogokolwiek prosiłem, bo przez to ktoś coś dla mnie zrobił. Ja nic. Nigdy. Wysysam jak pijawka z otoczenia wszystko. Nigdy sam niczego nie zrobiłem. Jeśli ktoś tak mnie widzi, co coś w tym musi być. Przecież sobie tego nie wymyślił. Powinienem studiować i pracować. Być prawym obywatelem i wracać szybko do domu. Nie zadawać pytań. Nie wyrażać swojego zdania. Nie mieć swojego zdania. Najlepiej w ogóle się nie odzywać. Być ślepo posłusznym i codziennie dziękować za wszystko, co mi jest użyczone, bo nic nie jest moje. Mówić jasno o wszystkich swoich problemach. Nie mieć problemów. Wyrzucić ze swojego słownika czasowniki: chcieć, pragnąć, sądzić, myśleć, mieć, prosić, itp. Być nikim.
2009-09-06 01:04:34 skomentuj (2) 30.01.2009 Cztery miesiące temu popełniłeś decyzję, że zostawiasz nas tu wszystkich. Miałeś marzenia, plany. Teraz pusto tu bez Ciebie. Łukaszu.
Spłynęły przez Ciebie dni na przestrzał Zgasły podłogi i powietrza Na wszystko jeszcze raz popatrzyłeś I poszedłeś nie wiem gdzie, na zawsze. 2009-05-30 22:49:45 skomentuj (0) Grow Grow Grow Czy są słowa mogące opisać stan w jakim się znalazłem w trakcie i po koncercie PJ Harvey w stolicy? Nie wiem. Jednak tak mocne przeżycie dawno mną nie wstrząsneło. Zaczarowany w transie byłem i jestem. Coś pięknego, cudownego i dającego kopa. Dla tych chwil jestem w stanie poświęcić wiele. Dla takich chwil warto żyć. Podziękowania należą się tu Łukaszowi za towarzystwo i zapewnienie wszystkiego ;] P.S. Kongresowa wydaje się w TV większa niż jest w rzeczywistości. Ot, złudzenie. 2008-05-25 23:39:24 skomentuj (2) Jak rzecz Ludzie są nieprzewidywalni tak samo jak ich decyzje. Zarobieni, zabiegani, walczący o organizację własnego czasu. To my wszyscy. Wystarczy jedno podknięcie, by to co się tworzy przez lata, legło w gruzach. Ofiary systemu / biurokracji / ludzkiej zawiści / głupoty nieodpowiedzialnych ludzi / innych. Zatem czy warto robić coś więcej dla innych? Chciało by się powiedzieć: tak, zawsze. Więc tak mówię. 2008-04-28 22:48:40 skomentuj (1) Ruby blue Nie mając świadomości kto jeszcze tu zagląda stwierdzam, że trzeba coś napisać. Rok 2007 był wyjątkowy. To był rok zmian - zdecydowanie. Obecnie lwią część czasu pożerają studia. Sesja itp. Poza tym, staram się jakoś korzystać z życia. Udzielam się to tu to tam. Zacząłem w końcu chodzić/jeździć na koncerty, które dostarczają dużo pozytywnej energii ;] Coma, HEY, ostatnio Róisín Murphy. A w maju PJ Harvey w Kongresowej (bosko!) Mam nadzieję, że będzie tu sie coś pojawiać znacznie częściej.... Pozdrawiam wszystkich czytających ;] P.S. Xelloss2 - dzięki wielkie za organizację świetnego sylwestra ;] 2008-02-06 22:35:45 skomentuj (0) |
‹ Księga gości ›
Tech: Local Time in Kraków Bank Millennium Your Speed Czytuję: Ty S or S Roe Snowboat Murano Artur Dresiarz Ender Xelloss Kristi Tomgu Broken Maksymilian News: Youtube LastFM TVN24 National Geographic PhotoOfTheDay Read Me bash.org.pl grono .net Rzeczpospolita Online Garfield :] Przekrój 2011 grudzień listopad 2009 wrzesień maj 2008 maj kwiecień luty 2007 sierpień styczeń 2006 grudzień listopad październik sierpień kwiecień marzec styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad |