O mnie :
 MarTiuS,
Wiek: 26,
Skorpion,
Kraków.

Kontakt:
e-mail
3943498
nic-ram
martiusb




Nie lubię.

Ktoś się obraził, bo niepolubiłem czegoś tam na FB. No dramat. Co się z ludźmi dzieje? I jest wielki foch. Ja rozumiem, że można poprosić o to, zaproponować, zapoznać się z treścią akcji i zdecydować, a nie, że masz to polubić bo tak. Nikt nie będzie mi mówił co mam lubić a czego nie. Nie spamuję swojej tablicy ani na stronach znajomych, bo uważam, że tak nie wypada. Nie dajmy się wciągnąć w machinę wszystkolubienia. Nie o to chodzi. Najpiękniejsze jest to jak się różnimy.

Zatrułem się czymś. Przez najbliższe dni zostaje dieta sucharkowo-ryżowa oczywiście przepijane dużą ilością wody. W najlepszym razie herbaty - oczywiście gorzkiej. 


2011-12-06 00:11:46 skomentuj (0)

- ~ -


Powrót

Czas powrócić. Zbyt wiele się dzieje i nie mam gdzie tego przelać, tak ot. Zmieniłem się. Przebyłem kilka etapów. 

Ten świat jest jednocześnie tak wielki, ale równocześnie wszyscy się znają. No może nie wszyscy. I to jest chyba klucz. Dowiedziałem się że ten zna tego a ten tamtego. Po prostu nie do wiary. Znajomi, przyjaciele wyjeżdżają za granicę, potem wracają. Chciało by się utrzymać stare kontakty, a tu lipa. Nikt do nikogo się nie odezwie, bo nie wiadomo, kto miałby zagadać. Kto był blisko, teraz jest daleko. Lecz każdy kiedyś odwiedza wspólne strony.

I na koniec w związku z tym taka prośba. Jeśli już znaliśmy się i mamy jakieś wspólne wspomnienia, to co przeszkadza w tym, żeby się spotkać, na kawę, piwo...? Zawsze można zadzwonić, wysłać smsa, maila, wiadomość. To pobudzi wspomnienia. Wywoła uśmiech :)

Utrzymujmy kontakty z tymi których znamy, pielęgnujmy stare znajomości i od czasu do czasu dajmy znać o sobie pytając, co u Ciebie? 

Jeśli to czytasz, a mnie nie znasz i trafiłeś tu przypadkiem, to nic. Lecz jeśli mnie znasz a znajomość umarła to daj znać, co u Ciebie? :)


2011-11-30 00:28:53 skomentuj (0)

- ~ -


Arahja

Zejdź mi z oczu! 

Duszę w sobie emocje. Od zawsze tak mam. Nie jestem w stanie wybuchnąć, nakrzyczeć na kogoś, zdenerwować się podczas kłótni. 

Zachowuję spokój, spokojnie wysłuchuję, mówię, co sądzę. To - podobno - wkurza najbardziej. A ja mam jakąś wewnętrzną blokadę.

Usłyszałem dzisiaj wiele gorzkich słów. Straciłem po raz kolejny poczucie, że to, co robiłem w swoim życiu, miało jakikolwiek sens. Nic nie jest moją zasługą. Nic nie osiągnąłem. Nic nie mam. Jestem nikim. Jestem zły, niedobry i niewdzięczny. Żałuję, że o cokolwiek kogokolwiek prosiłem, bo przez to ktoś coś dla mnie zrobił. Ja nic. Nigdy. Wysysam jak pijawka z otoczenia wszystko. Nigdy sam niczego nie zrobiłem. Jeśli ktoś tak mnie widzi, co coś w tym musi być. Przecież sobie tego nie wymyślił. 

Powinienem studiować i pracować. Być prawym obywatelem i wracać szybko do domu. Nie zadawać pytań. Nie wyrażać swojego zdania. Nie mieć swojego zdania. Najlepiej w ogóle się nie odzywać. Być ślepo posłusznym i codziennie dziękować za wszystko, co mi jest użyczone, bo nic nie jest moje. Mówić jasno o wszystkich swoich problemach. Nie mieć problemów. Wyrzucić ze swojego słownika czasowniki: chcieć, pragnąć, sądzić, myśleć, mieć, prosić, itp.

Być nikim.

 


2009-09-06 01:04:34 skomentuj (2)

- ~ -


30.01.2009

Cztery miesiące temu popełniłeś decyzję, że zostawiasz nas tu wszystkich.

Miałeś marzenia, plany. Teraz pusto tu bez Ciebie. Łukaszu.

 

Spłynęły przez Ciebie dni na przestrzał

Zgasły podłogi i powietrza

Na wszystko jeszcze raz popatrzyłeś

I poszedłeś nie wiem gdzie, na zawsze.


2009-05-30 22:49:45 skomentuj (0)

- ~ -


Grow Grow Grow
Czy są słowa mogące opisać stan w jakim się znalazłem w trakcie i po koncercie PJ Harvey w stolicy? Nie wiem.
Jednak tak mocne przeżycie dawno mną nie wstrząsneło. Zaczarowany w transie byłem i jestem.
Coś pięknego, cudownego i dającego kopa.
Dla tych chwil jestem w stanie poświęcić wiele.
Dla takich chwil warto żyć.
Podziękowania należą się tu Łukaszowi za towarzystwo i zapewnienie wszystkiego ;]

P.S.
Kongresowa wydaje się w TV większa niż jest w rzeczywistości. Ot, złudzenie.
2008-05-25 23:39:24 skomentuj (2)

- ~ -


Jak rzecz
Ludzie są nieprzewidywalni tak samo jak ich decyzje.
Zarobieni, zabiegani, walczący o organizację własnego czasu. To my wszyscy.
Wystarczy jedno podknięcie, by to co się tworzy przez lata, legło w gruzach.
Ofiary systemu / biurokracji / ludzkiej zawiści / głupoty nieodpowiedzialnych ludzi / innych.
Zatem czy warto robić coś więcej dla innych?
Chciało by się powiedzieć: tak, zawsze.
Więc tak mówię.
2008-04-28 22:48:40 skomentuj (1)

- ~ -


Ruby blue
Nie mając świadomości kto jeszcze tu zagląda stwierdzam, że trzeba coś napisać.
Rok 2007 był wyjątkowy. To był rok zmian - zdecydowanie.

Obecnie lwią część czasu pożerają studia. Sesja itp. Poza tym, staram się jakoś korzystać z życia. Udzielam się to tu to tam.
Zacząłem w końcu chodzić/jeździć na koncerty, które dostarczają dużo pozytywnej energii ;]
Coma, HEY, ostatnio Róisín Murphy. A w maju PJ Harvey w Kongresowej (bosko!)

Mam nadzieję, że będzie tu sie coś pojawiać znacznie częściej....
Pozdrawiam wszystkich czytających ;]

P.S.
Xelloss2 - dzięki wielkie za organizację świetnego sylwestra ;]
2008-02-06 22:35:45 skomentuj (0)

- ~ -


‹ Księga gości ›

Tech:
Local Time in Kraków
Bank Millennium
Your Speed

Czytuję:
Ty
S or S
Roe
Snowboat
Murano
Artur
Dresiarz
Ender
Xelloss
Kristi
Tomgu
Broken
Maksymilian

News:
Youtube
LastFM
TVN24
National Geographic PhotoOfTheDay
Read Me bash.org.pl
grono .net
Rzeczpospolita Online
Garfield :]
Przekrój


2011
grudzień
listopad
2009
wrzesień
maj
2008
maj
kwiecień
luty
2007
sierpień
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
sierpień
kwiecień
marzec
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad